Paweł Burdzy Paweł Burdzy
780
BLOG

Powiesił się, bo był w jedynce

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 79

Służba Więzienna powinna chyba zmienić nazwę na Służbę Wieszalniczą. Nie dalej jak miesiąc temu powiesił się 36-latek, będący w aresztanckiej celi pod "wzmożonym nadzorem" (pisałem o tym tutaj), a w poniedziałek odszedł do Bozi kolejny, tym razem 29-latek zatrzymany za napady z użyciem strzykawki. A to wszystko po serii "przewieszek" (rutynowych - jak ustaliły śledztwa) bandytów od Olewnika.

Miesiąc temu były jakieś ściagacze od dresu i sznurówki, w poniedziałek - kawałek koszuli. Ta sama za to była pani rzecznik Służby Wieszalniczej, pani Luiza Sałapa, która skomentowała zdarzenie z właściwą sobie dezynwolturą:  Był w jednoosobowej celi przejściowej, a tam nie ma monitoringu.Tłumacząc urzędniczy żargon Sałapy na nasze: No co, powiesił się i już. Gdyby był w dwuosobowej, to może by się nie powiesił. A zresztą, przecież samobójcy i tak nikt nie powstrzyma.

Czy to znaczy, że w jednoosobowej celi w ogóle się nie pilnuje? I aresztanci mogą robić co chcą? To od czego jest Służba Wieszalnicza? Może czas zrobić z tym fantem, bo na mój gust pod okiem SW zbyt łatwo ludzie tracą życie.

P.S. Tym wszystkim, którzy zakrzykną "no i dobrze, jednego chwasta mniej", odpowiem, że w Polsce nie ma kary śmierci. Co ważniejsze - rzecz dotyczy aresztowanych (zatrzymanych), a więc ludzi którym nie udowodniono winy, ani nie skazano wyrokiem sądowym.A biorąc pod uwagę z jaką dezynwolturą sądy w Polsce stosują areszty (często bez czytania akt), w łapki SW może się dostać nie tak wcale trudno większość z nas.

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka